Mężczyzna aresztowany za podpalenie korytarza w bloku
W miniony weekend doszło do dramatycznego wydarzenia, które rozpoczęło się w nocy z soboty na niedzielę w Końskich. W korytarzu na pierwszym piętrze bloku przy ul. Warszawskiej wybuchł pożar, co wymusiło natychmiastową interwencję straży pożarnej. W wyniku akcji ratunkowej ewakuowano aż 52 osoby, co zapobiegło tragedii na większą skalę.
Intensywne działania śledcze
Po zażegnaniu bezpośredniego zagrożenia, policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Końskich natychmiast przystąpili do działań mających na celu ustalenie osoby odpowiedzialnej za wybuch pożaru. Śledztwo szybko doprowadziło funkcjonariuszy do 26-letniego mieszkańca miasta, którego zatrzymano już w poniedziałek.
Postawienie zarzutów
Niezwłocznie po zatrzymaniu, mężczyzna został przetransportowany do Prokuratury Rejonowej w Końskich. Tam usłyszał poważne zarzuty dotyczące stworzenia sytuacji grożącej życiu i zdrowiu wielu ludzi oraz zniszczenia mienia o znacznej wartości poprzez zaprószenie ognia. Sprawa ta wywołała duże poruszenie w lokalnej społeczności, zaniepokojonej bezpieczeństwem w miejscu zamieszkania.
Decyzja sądu
Na wniosek prokuratury, zatrzymany mężczyzna został postawiony przed sądem. W wyniku rozpatrzenia dowodów, sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na okres trzech miesięcy. Ta decyzja ma na celu zabezpieczenie dalszego postępowania i ochronę świadków.
26-latkowi, w związku z zarzutami, grozi teraz kara pozbawienia wolności sięgająca nawet 10 lat. Ostateczny wyrok zależy jednak od dalszych ustaleń śledczych oraz przebiegu procesu sądowego. Cała sytuacja jest bacznie śledzona zarówno przez mieszkańców Końskich, jak i lokalne media, które relacjonują rozwój wydarzeń.
Źródło: Policja Świętokrzyska
